Dodano: 27 września 2026
Złote Pióro 91: Nazwiska zakończone na -ów i -ow
Zainteresowanie tym tematem zaczęło się od tego, że przed laty w radiu usłyszałem nazwisko piłkarza, obecnie już nieżyjącego: Jerzy Kaziów.
Z początku źle je zrozumiałem, myślałem, że spiker powiedział: Kaziuk. Z błędu wyprowadziły mnie relacje prasowe po tym, jak w 1998 roku strzelił dwa gole w meczu Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski – Legia Warszawa 2:1, w którym to spotkaniu jako pierwszy na listę strzelców wpisał się zawodnik gości, również już nieżyjący Jacek Magiera.
Zdziwiłem się, czytając to. Zacząłem się zastanawiać: to w języku polskim są nazwiska zakończone na ‑ów? Okazało się, że tak. Z czasem moje uszy wychwyciły ich więcej. Słowa typu Mikołajków, Paczków, Fedorów czy Folwarków wcześniej brzmiały mi bardziej na nazwy miejscowości niż nazwiska ludzi. Tymczasem są osoby, które tak się nazywają, choć te nazwiska nie należą do najpopularniejszych. Częściej można usłyszeć: Fedorowicz, Paczkowski, Godlewska, Wawrzyniak niż Fedorów, Paczków, Godłów, Wawrzków, ale jest też znana pisarka Inga Iwasiów.
Skoro jednak takie nazwiska istnieją, to warto zająć się ich deklinacją. Są one jak najbardziej odmienne, ale w liczbie pojedynczej tylko w przypadku mężczyzn:
Mianownik: Kaziów, Mikołajków, Paczków, Fedorów, Folwarków
Dopełniacz: Kaziowa, Mikołajkowa, Paczkowa, Fedorowa, Folwarkowa
Celownik: Kaziowowi, Mikołajkowowi, Paczkowowi, Fedorowowi, Folwarkowowi
Biernik: Kaziowa, Mikołajkowa, Paczkowa, Fedorowa, Folwarkowa
Narzędnik: Kaziowem, Mikołajkowem, Paczkowem, Fedorowem, Folwarkowem
Miejscownik: Kaziowie, Mikołajkowie, Paczkowie, Fedorowie, Folwarkowie
Wołacz: Kaziów!, Mikołajków!, Paczków!, Fedorów!, Folwarków!
Niedopuszczalne byłoby ich nieodmienianie, a to niestety zdarza się. Tu działa chyba nie tylko ogólnopolski strach przed deklinacją, ale i nietypowa budowa nazwisk. Widząc taką końcówkę, Polak nie zawsze skojarzy, że identycznie brzmiącą nazwę miasta (istnieje np. Paczków) odmieniłby, a tu pojawia się element zaskoczenia. Szczególną uwagę radzę zwrócić na celownik. Nie może być Kaziowi i Mikołajkowi, gdyż oznaczałoby to, że panowie nazywają się Kazio i Mikołajek. Błąd popełniono w niektórych źródłach informacji dotyczących Dębicy, w której znajduje się skwer (zwany też placem) Mikołajkowów, a nie Mikołajków, jak napisano.
Zwróćcie też uwagę na wymianę samogłosek „ó” na „o”. Gol Kaziówa – to brzmiałoby trochę dziwnie, dlatego powiemy raczej Kaziowa. Owszem, nie znając podstawowej formy, możemy nie wiedzieć, czy zawodnik nazywał się Kaziow, czy Kaziów, ale podobna sytuacja jest w nazwach geograficznych: Ostrów – Ostrowa, Kraków – Krakowa, a nie Ostrówa i Krakówa. Przyzwyczailiśmy się, że to są Ostrów i Kraków, a nie Ostrow i Krakow, i nie ma z tym kłopotów, zwłaszcza z drugim z miast, bo kiedyś pisałem, że niektórzy deklinacyjnie mylą Ostrów Wielkopolski z Ostrowią Mazowiecką, ale to inny problem gramatyczny (mylenie rodzaju męskiego z żeńskim) niż tu omawiany. Pojedziemy przecież do Lubartowa i na Stadion Śląski (jak jesteśmy przy sporcie) do Chorzowa, a nie Lubartówa i Chorzówa.
W liczbie mnogiej deklinacja wygląda następująco:
Mianownik: Kaziowowie, Mikołajkowowie, Paczkowowie, Fedorowowie, Folwarkowowie
Dopełniacz: Kaziowów, Mikołajkowów, Paczkowów, Fedorowów, Folwarkowów
Celownik: Kaziowom, Mikołajkowom, Paczkowom, Fedorowom, Folwarkowom
Biernik: Kaziowów, Mikołajkowów, Paczkowów, Fedorowów, Folwarkowów
Narzędnik: Kaziowami, Mikołajkowami, Paczkowami, Fedorowami, Folwarkowami
Miejscownik: Kaziowach, Mikołajkowach, Paczkowach, Fedorowach, Folwarkowach
Wołacz: Kaziowowie!, Mikołajkowowie!, Paczkowowie!, Fedorowowie!, Folwarkowowie!
W przypadku kobiet nazwiska te są nieodmienne, gdyż nie kończą się na ‑a. Tu posłużę się jeszcze jednym przykładem nieżyjącej niestety osoby ze świata sportu, dżudoczki o pseudonimie Kruszyna, Beaty z domu Maksymow (później Maksymow-Wendt). Jej nazwisko akurat kończyło się na ‑ow, a nie ‑ów. Ona nie powinna deklinować go (no bo jak?), ale jej ojciec Zbigniew już tak (mam nadzieję, że to robił). Mówiąc o panu Maksymowie, rzeczywiście nie wiemy, czy miał w nazwisku końcówkę ‑ow, czy ‑ów, trzeba znać podstawową formę. Rozróżnienie postaci miejscownika Maksymówie (dla pana o nazwisku Maksymów) i Maksymowie (Maksymow) dawałoby komfort łatwego podania mianownika, lecz zapewne z powodu nieco dziwnego brzmienia formy Maksymówie, nie przyjęła się ona, stąd oba deklinujemy identycznie.
A co do drugiego zdobywcy gola we wspomnianym na początku meczu – również obowiązkowo odmieniajcie nazwisko Magiera. Gol Magiera byłby golem kogoś, kto nazywa się Magier. Trzeba więc mówić, że był to gol Magiery.
Ciekawostka językowa na dole to urlopowa fotografia sprzed jednej z dawnych kopalń uranu w Kowarach.
Marcin Galant
https://mbp.kalisz.pl/p,190,klub-milosnikow-polszczyzny-zlote-pioro#skip


