Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij

Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu - Złote Pióro 13: Wydanie specjalne

Złote Pióro 13: Wydanie specjalne

Trzynaste „Złote Pióro” jest szczęśliwe. Tym razem wprawdzie nie będzie rozważań językowych, spieszę zaś z wiadomością, że w sieci ukazała się informacja, z której wynika, iż zająłem 1. miejsce w VIII Dyktandzie Wrocławskim, odbywającym się w ramach XXVII Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Tekst odczytał prof. Jan Miodek. To jedna z trzech równorzędnych nagród, jak wynika z oficjalnych wyników

Zanim uczestnicy przystąpili do zmagań ortograficzno-interpunkcyjnych, prof. Jan Miodek wygłosił wykład zatytułowany „Kreatywność w języku”. Pierwszy raz miałem okazję wysłuchać słynnego językoznawcy na żywo, dotychczas widziałem go w telewizji w programach: „Ojczyzna polszczyzna”, „Profesor Miodek odpowiada”,  a obecnie „Słownik polsko@polski”. 

Nie udało mi się napisać dyktanda całkowicie bezbłędnie, ale zrobiłem prawie wszystko, co mogłem. No, może mam do siebie pretensje tylko o to, że papużki nierozłączki napisałem z łącznikiem, a nie oddzielnie. Skoro nierozłączki, to wbrew nazwie muszą być oddzielnie, prawda? O ewentualne błędy spowodowanie problemami z nagłośnieniem nie mogę się winić. Nie wiem jeszcze, czy popełniłem ich więcej. Każde takie dyktando to dla mnie sygnał, w czym muszę się poprawić.

Od grudnia 2022 do września 2024 roku wystartowałem w czterech dyktandach. Bilans to dwa zwycięstwa.

Zgodnie z tradycją klubu prezentujemy fotograficzny kwiatek językowy. Zobaczymy, na jak długo ich nam wystarczy i czy uda się zdobywać kolejne. Z drugiej strony może lepiej, aby było ich jak najmniej.

Książki prof. Jana Miodka dostępne w naszym katalogu:

https://www.kalisz-mbp.sowa.pl/index.php?KatID=0&typ=repl&plnk=__autor_Miodek+Jan&sort=byscore

 

Aktualizacja – 7 października 2024

Tekst został opublikowany. Skrótowiec DFN to Dolnośląski Festiwal Nauki.

Chyba pomyliłem się w wyrazie bażyna. Poza tym nie zapominajcie, że w niektórych sytuacjach pisownia jest wariantywna, więc nie wiem, ile błędów ostatecznie mi naliczono. Na tyle mało, że nie pozbawiło mnie to zwycięstwa ex aequo z dwiema osobami.

Nie bardzo wiem, dlaczego w tekście jest północnowschodniej  i południowozachodnie, słownik podaje z łącznikiem. Mam nadzieję, że to mi uznano.

 

Wakacje roślinomaniaczek bez paręsetzłotowego stypendium

Myśli Sylwii i Mai dobrodusznych, pełnych empatii bohaterek niejednego Wrocławskiego Dyktanda DFN, wciąż krążyły wokół wsi Tupadły należącej do Jastrzębiej Góry i miejsko-wiejskiej gminy Władysławowo. Atrakcje turystyczne typu: Lisi Jar, Groty Miechowskie w powiecie puckim, a w szczególności Filharmonia Kaszubska z Wejherowskim Centrum Kultury, wyposażona w Salę Główną z widownią na ponad trzysta sześćdziesiąt osób, wciąż robiły na nich niemałe wrażenie. Malownicza, chilloutowa Zatoka Pucka zachwyciła niebanalne turystki szczególnie na Mierzei Helskiej, na której rosną honkenia piaskowa, rukwiel nadmorska i inne słonorośla. Jako zagorzałe ekolożki nie omieszkały spostrzec, że na prawnie chronionych wydmach nierzadka jest luźno rosnąca trawa wydmuchrzyca piaskowa, a ponadto nie największy, lecz intensywnie pachnący żywicą bór sosnowy wzdłuż całego Półwyspu Helskiego kryje w sobie wrzosy, bażynę czarną i borówkę brusznicę. Nietuzinkowe zapachy Nadmorskiego Parku Krajobrazowego zrobiły na nich megawrażenie i na pewno zostaną na dłuższy czas w pamięci nie tylko GPS-u w ich smartfonach.

Nasze przyjaciółki niczym papużki nierozłączki, bez żadnego zażenowania dorabiające na co dzień w firmie nieodżegnującej się od idei call center w kontakcie z nieklientami Microsoftu i Apple’a, dobrnęły do Wrocławia na finał swojej superpodróży, nie trzydniowej bynajmniej, lecz bez mała dwuipółtygodniowej. Przemierzyły Polskę wzdłuż i wszerz: z krainy północnowschodniej przez Kaszubszczyznę, Pałuki ze stolicą w Żninie, aż po południowozachodnie polsko-czeskie rubieże. Nowym wyzwaniem była Przełęcz Tąpadła i całoroczny pensjonat „Mieszko i Jagienka”, a nade wszystko – ślub humanistyczny pary przyjaciół z czasów postudenckich. Było to wydarzenie nietuzinkowe, superfajne, arcywzruszające z dietą fleksitariańską w tle. Hop-siup znalazły się zatem Ślężańskim Parku Krajobrazowym, czyli szeroko znanym parku krajobrazowym w województwie dolnośląskim. Na przełęczy otworem stanęły przed nimi: Masyw Góry Ślęży, Masyw Góry Raduni, pasma Wzgórz Oleszeńskich, Wzgórza Kiełczyńskie oraz Jańska Góra.

Wszystko to przerwała ceremonia otwarcia XXXIII Letnich Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Biało-Czerwoni pokazali się światu jako 149. kraj w kolejności, tuż po Filipińczykach. Na koniec czterogodzinnego spektaklu rozbrzmiał głos długo oczekiwanej Celine Dion. Artystka wszech czasów zaśpiewała „Hymn miłości” Edith Piaf. Wówczas nasze gastroturystki zapomniały o wędrówce na Ślężę.

Aktualizacja – 13 listopada 2024

Wczoraj wreszcie odebrałem nagrody za zwycięstwo. Nastąpiłoby to pewnie szybciej, gdyby nie sytuacja powodziowa, która wymusiła przełożenie wielu wydarzeń Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Dyktando było tylko jednym z wielu punktów programu. Nie zorganizowano uroczystego wręczenia, lecz jedynie poinformowano, że upominki są do odbioru. Każdy przyjeżdżał osobiście w dowolnym terminie. W galerii poniżej, za kwiatkiem językowym, zamieściłem fotografie nagród.

Byłem także bliski szczęścia w XXI Dyktandzie Wrzesińskim, do czołowej trójki zabrakło bardzo niewiele. Na razie wygrywam więc co drugi raz. Nawet przy braku nagród miło jednak mieć świadomość, że pojechałem walczyć o najwyższe cele, a nie tylko dla sprawdzenia się, choć to też się liczy.

Marcin Galant

zlote.pioro@mbp.kalisz.pl

https://mbp.kalisz.pl/p,190,klub-milosnikow-polszczyzny-zlote-pioro#skip

Banery/Logo